www.mszczonowianka.pl

2019.11.25 12:39
Wygrywamy w półfinale Pucharu Polski!

Skład: Stawiarski – Poddębniak – Kucharski - Janik M – Ogłoziński - Janik S – Gliński -  Wójcik – Gruszczynski – Cudny - Pociech oraz Cybulski, Cichocki,   Żółtowski, Hernik

 

Triumf w pucharze!

W ostatnim tegorocznym spotkaniu, Mszczonowianka pokonała Drukarz Warszawa w ramach półfinału okręgowego Pucharu Polski. Kolejny dobry mecz piłkarzy z Mszczonowa i zwycięstwo przerwało świetną passe rywali , którzy nie przegrali przez ostatnie pół roku ligowego spotkania  i zasłużenie lideruje w tabeli 4 ligi północnej.

Do meczu Mszczonowianka wystąpiła w najmocniejszym możliwym składzie. Zabrakło z powodów rodzinnych Wojciecha Gorczycy oraz kontuzjowanego Chukwuemeki.  Od pierwszego gwizdka Nasza drużyna mądrze się  broniła czekając na błąd piłkarzy Drukarza. Taki zdarzył się już w 2 minucie , piłkę przechwycił Gliński, który podał prostopadle do wychodzącego na wolne pole Pociecha. Ten z zimną krwią pokonał golkipera rywali i otworzył wynik .

Do przerwy udało się jeszcze raz wyprowadzić kontrę, po której Damian Pociech był faulowany w polu karnym. Jedenastkę na gola zamienił Gliński. W samej końcówce pierwszej części gry, świętna interwencją popisał się Stawiarski. Z resztą w całym spotkaniu kilka razy uratował w ważnych momentach zespół Mszczonowianki od straty gola.

W drugiej połowie po raz kolejny do ataków rzucili się rywale z Warszawy, ale piłkarze Mszczonowianki po kilku minutach dwukrotnie, po zespołowych akcjach podwyższyli wynik za sprawą Piotra Cudnego. Mszczonowianka była tego dnia zabójczo skuteczna wykorzystując w zasadzie wszystkie sytuacje. Po tych trafieniach gra się mocno otworzyła, a Drukarz zepchnął Nasz zespół do głębokiej defensywy. Rywalom udało się zdobyć bramkę , a  po kilku minutach w polu karnym faulował Piotr Wójcik. Pomocnik otrzymał za przewinienie drugą żółtą kartkę i musiał opuścić plac gry.  Nie udało się obronić rzutu karnego Stawiarskiemu, a napierający piłkarze Drukarza stwarzali naprawdę duże zagrożenie i gdyby nie dobra dyspozycja bramkarza Mszczonowianki wynik byłby do końca otwartą sprawą. Kilka minut przed ostatnim gwizdkiem ostatnią zabójczą kontrę wyprowadziła Nasza drużyna. Michał Janik przejął piłkę i długim podanie uruchomił Pociecha. Nasz snajper świetnie wykorzystał swoją szybkość urywając się obrońcom, minął bramkarza i ustalił końcowy wynik.

Wydaje się, że drużyna Mszczonowanki w końcówce roku złapała odpowiedni rytm i szkoda, że to już ostatni mecz. Niemniej jednak pucharowe zwycięstwo pozwoliło na awans na szczebel wojewódzki. Na wiosnę zespół z Mszczonowa będzie rywalizował między innymi z zespołami 3 –ligowymi. Już teraz serdecznie zapraszamy na wiosenne mecze Mszczonowianki.

DRUKUJ