KS Mszczonowianka

Wyścig z czasem w Mszczonowie. Walewski: „Wciąż nie odzyskaliśmy należytej świeżości”

dzisiaj, godz. 17:56, 77 wyświetleń  

Rozmiar tekstu: A A A

K.S. Mszczonowianka wchodzi w ostatnią prostą przed ligową inauguracją, ale nastroje w obozie podopiecznych Bartłomieja Walewskiego są dalekie od huraoptymizmu. Po sparingu z Energią Kozienice sztab szkoleniowy stawia jasną diagnozę: zespół jest w fazie „ciężkich nóg”, a kluczem do sukcesu w marcu będzie odzyskanie dynamiki.

Mecze kontrolne rządzą się swoimi prawami, jednak postawa Mszczonowianki w ostatnim starciu dała trenerowi Walewskiemu sporo do myślenia. Choć zespół realizuje założenia taktyczne i potrafi kreować sytuacje, w kluczowych momentach brakuje tego, co w nowoczesnej piłce najważniejsze – szybkości reakcji i fizycznej lekkości.

Szkoleniowiec nie zamierzał pudrować rzeczywistości po końcowym gwizdku. Walewski otwarcie przyznaje, że intensywność zimowych jednostek treningowych wciąż rezyduje w mięśniach jego zawodników.

— „Widać wyraźnie, że po niezwykle intensywnym okresie przygotowawczym wciąż nie odzyskaliśmy należytej świeżości. Patrząc na naszą dzisiejszą postawę, mogę jedynie stwierdzić, że to dobrze, iż do inauguracji ligi został nam jeszcze czas” — ocenił krytycznie Bartłomiej Walewski.

Mimo widocznego zmęczenia, Mszczonowianka potrafiła zepchnąć przeciwnika do defensywy. Brakowało jednak „kropki nad i”. Kilka zmarnowanych sytuacji sam na sam z bramkarzem to sygnał, że brak świeżości przekłada się również na brak precyzji w wykończeniu akcji. Do tego doszły emocje związane z pracą arbitrów, które dodatkowo podgrzały atmosferę spotkania.

— „Wypracowaliśmy sobie kilka naprawdę obiecujących okazji, w tym sytuacje sam na sam z bramkarzem, których niestety nie udało się sfinalizować. Muszę też skomentować decyzje sędziowskie: uważam, że należał nam się rzut karny, podczas gdy „jedenastka” podyktowana dla przeciwnika była decyzją mocno problematyczną — dodał opiekun zespołu.

Przed drużyną teraz najważniejszy mikrocykl treningowy tej zimy. Czas „ładowania akumulatorów” dobiegł końca – teraz pora na ich odpowiednie wykorzystanie. Ostatnim przystankiem przed walką o ligowe punkty będzie mecz z Victorią Sulejówek. To właśnie ten tydzień zdecyduje o tym, czy w pierwszej kolejce zobaczymy Mszczonowiankę grającą z polotem, czy wciąż walczącą z własnym organizmem.

— „Na ten moment najbardziej doskwiera nam brak dynamiki w działaniu. To będzie nasz główny priorytet, nad którym będziemy intensywnie pracować w nadchodzących dniach” — podsumował trener.

 

 


Komentarze

Twój nick: WYŚLIJ

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. KS Mszczonowianka nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.


Brak komentarzy.